Wernisaż wystawy “Oddycham” Barbary Porczyńskiej w BWA Krosno
Biuro Wystaw Artystycznych w Krośnie zaprasza na wystawę Barbary Porczyńskiej „Oddycham”. Wernisaż odbędzie się 6 czerwca (sobota) 2026 roku o godz. 18.00, a ekspozycję będzie można oglądać od 6 do 27 czerwca 2026 roku. Wernisaż będzie tłumaczony na polski język migowy. Kuratorką wystawy jest Agata Sulikowska-Dejena.
Wystawa „Oddycham” to poruszająca, intermedialna opowieść o kruchości, wyczerpaniu i odzyskiwaniu równowagi. Artystka tworzy osobisty, a zarazem uniwersalny obraz doświadczenia przekraczania własnych granic – momentu, w którym oddech staje się symbolem powrotu do siebie i próbą odnalezienia wewnętrznej siły.
Wystawa: „Oddycham”
Artystka: Barbara Porczyńska
Kuratorka: Agata Sulikowska-Dejena
Termin wystawy: 6 – 27 czerwca 2026
Wernisaż: 6 czerwca, godz. 18:00
Wernisaż tłumaczony na polski język migowy.
Oddychaj. Rozluźnij ubranie, by nie ograniczało swobodnego oddechu. Wdech przez nos. Poczuj, jak powietrze przepływa przez twoje ciało, wypełnia je. Przytrzymaj je przez kilka sekund, a następnie zrób powolny wydech przez usta. Utrzymuj równy rytm, oddychaj powoli i regularnie. Wdech… wydech… Nie myśl. Oddychaj.
„Nauczyłam się oddychać. Niespodziewanie miłe uczucie” – pisze w swojej nowej książce artystka. Oddech to najbardziej naturalna i podstawowa czynność, ale w niektórych momentach życia wymaga nadludzkiego wysiłku. Ciało odmawia współpracy, wszystko boli, a w chwilach największego napięcia uświadamiamy sobie, że nie oddychamy, że brakuje nam powietrza. W takim momencie bezdechu znajdujemy się podczas wystawy Barbary Porczyńskiej. Jest to intermedialny zapis procesu rozpadania się na kawałki, a następnie powolnego powrotu do życia. Działania artystyczne w tym przypadku stają się autoterapią i metodą samopoznania.
Głęboko osobiste prace układają się w bardzo uniwersalną opowieść o długotrwałym przekraczaniu granic własnej wytrzymałości, balansowaniu między rolami matki i artystki, presji społecznych oczekiwań i braku systemowej pomocy w przypadku kryzysu psychicznego dziecka. Mówią o bezsilności i wyczerpaniu oraz tłumieniu własnego bólu. Będąc rodzicem, musisz być w swym cierpieniu dyskretna: „Umrzyj sobie tam w środku, zemdlej na chwilę, byle po cichu i w pozycji pionowej, wypluj własne serce, tylko na chusteczkę, by dzieci nie widziały, bo właśnie idą z tobą na spacer, jesteś ich matką, opiekunką…” – pisze artystka. Współodczuwamy towarzyszące temu stanowi emocje, stając przed płótnami wypełnionymi wizerunkami bezwładnej sylwetki artystki. Jej wyczerpanie i nieobecność w ciele potęguje pusta i martwa przestrzeń wokół. Razem z malarką doznajemy co rusz to nowego dyskomfortu. Czujemy się wtłoczeni w ciasną przestrzeń, przygnieceni sprzętami lub osobami, przeciążeni bodźcami.
Dzieci – temat, który dotychczas dominował w malarstwie artystki – na obecnej wystawie został potraktowany w sposób mniej dosłowny. Poprzez motywy lotu, gniazda lub piskląt artystka zaznacza obecność rodziny, ale skupia się przede wszystkim na sobie i na tym, czego sama doświadcza. Utratę kontaktu z ciałem unaocznia częsty zabieg rozszczepiania własnej postaci i rozmywania jej granic. Pojawiają się tu zwielokrotnione wizerunki malarki na obrazach lub amorficzne, pozbawione głów formy tekstylne, nazwane przez nią „odkształtami przyziemnymi”. Jawa miesza się ze snem. Wyśnione „odkształty” materializują się w zdeformowanych, pełzających po podłodze ciałach. Typowy atrybut snu – koc – nie daje bezpieczeństwa ani ciepła. Pozszywany z twardych tekturowych opakowań i skrawków dziecięcej pościeli bardziej odziera ze złudzeń, retraumatyzuje, niż koi.
Barbara Porczyńska, sięgając po rozmaite media, łącząc przeszłość z teraźniejszością oraz jawę ze snem, tworzy wielowymiarowy obraz przesilenia i dryfowania w nieznanym kierunku – stanu, w którym wobec groźby zatonięcia tworzenie jest jedyną znaną strategią przetrwania.
Agata Sulikowska-Dejena
Partnerem Biura Wystaw Artystycznych w Krośnie jest Orlen.


