poniedziałek, 29 czerwca, 2026
AktualnościSANOKWydarzenia

Pracowity weekend ratowników GOPR w Bieszczadach. Interwencje, akcja poszukiwawcza i dramatyczny upadek ze skarpy

Miniony weekend był wyjątkowo intensywny dla ratowników GOPR Bieszczady. Od piątku do niedzieli interweniowali przy kilku poważnych zdarzeniach – od urazów na szlakach, przez dramatyczny upadek z wysokiej skarpy, po akcję poszukiwawczą i pomoc osobom z nagłymi problemami zdrowotnymi.

W piątek (26 czerwca) do dyżurki GOPR w Ustrzykach Górnych zgłosił się mężczyzna, który doznał obrażeń głowy i kończyn w wyniku upadku. Ratownicy udzielili mu pomocy na miejscu.

Znacznie poważniejsza akcja rozpoczęła się tuż przed północą, gdy Centrum Powiadamiania Ratunkowego przekazało zgłoszenie dotyczące mężczyzny, który spadł z około 30-metrowej, stromej skarpy wprost na brzeg rzeki Solinka. Na miejscu wspólnie z ratownikami GOPR działania prowadzili ratownicy medyczni, strażacy ochotnicy z Cisnej i Wetliny oraz policjanci. Poszkodowany doznał licznych obrażeń i był silnie wychłodzony. Po zabezpieczeniu medycznym został ewakuowany z trudno dostępnego terenu i przekazany zespołowi karetki pogotowia.

Sobota (27 czerwca) upłynęła pod znakiem akcji poszukiwawczej. O godzinie 8.35 turysta zgłosił porzucony na czerwonym szlaku w rejonie Osadzkiego Wierchu plecak oraz koszulkę. W górach takie znalezisko może świadczyć o zagrożeniu życia lub zdrowia turysty, dlatego natychmiast uruchomiono procedury poszukiwawcze.

Do działań skierowano ratowników z Ustrzyk Górnych, drona oraz psa ratowniczego Blue wraz z przewodnikiem. Była to pierwsza rzeczywista akcja poszukiwawcza tego duetu. Równolegle policjanci sprawdzili dane właściciela znalezionego plecaka. Poszukiwany mężczyzna został odnaleziony… cały i zdrowy w swoim domu.

Ratownicy przypominają, że pozostawianie rzeczy na szlakach może prowadzić do uruchomienia kosztownych i angażujących wielu służb akcji poszukiwawczych. Jednocześnie podkreślają, że turysta, który zgłosił znalezisko, zachował się właściwie – w górach lepiej zgłosić podejrzaną sytuację niż ją zlekceważyć.

Równie pracowita była niedziela (28 czerwca). O godzinie 13 ratownicy z Cisnej zostali wezwani do kobiety, u której po użądleniu przez owada wystąpiła silna reakcja anafilaktyczna. Ze względu na zagrożenie życia do akcji zadysponowano również śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
W tym samym czasie ratownicy z Ustrzyk Górnych pomagali mężczyźnie, który doznał silnego ataku bólu kręgosłupa uniemożliwiającego dalszą wędrówkę. Po udzieleniu pomocy został bezpiecznie ewakuowany do swojego samochodu.

Ostatnie interwencje pokazują, jak ważne są odpowiednie przygotowanie do górskich wędrówek oraz odpowiedzialne zachowanie na szlakach. Nawet z pozoru niegroźne sytuacje mogą uruchomić szeroko zakrojone akcje ratunkowe, angażujące ratowników i inne służby.

Źródło: GOPR Bieszczady 

Postaw kawę dla rbr.info.pl na buycoffee.to

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x