Trwają poszukiwania na Jeziorze Solińskim. Mężczyzna skoczył z zapory
Trwa dramatyczna akcja poszukiwawcza na Jeziorze Solińskim po tym, jak młody mężczyzna miał skoczyć z korony zapory do wody. W działania zaangażowano ratowników Bieszczadzkiego WOPR, straż pożarną, policję oraz zespół ratownictwa medycznego.
Do zdarzenia doszło we wtorek, 2 czerwca, tuż po godzinie 19.00. Mężczyzna poruszał się po koronie zapory, chwilę później, na oczach osób znajdujących się w pobliżu, skoczył do Jeziora Solińskiego.
Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe. W akcji uczestniczyły dwie jednostki Bieszczadzkiego WOPR, strażacy z PSP Lesko i PSP Jasło, druhowie z OSP KSRG Polańczyk, ratownicy Bieszczadzkiego Pogotowia Ratunkowego oraz funkcjonariusze KPP Lesko.
Ratownicy prowadzili intensywne działania zarówno na powierzchni akwenu, jak i pod wodą. Ze względu na trudne warunki oraz charakter miejsca od początku było jasne, że akcja będzie wyjątkowo wymagająca. Mimo wielogodzinnych poszukiwań mężczyzny nie udało się odnaleźć.
Z powodu pogarszających się warunków atmosferycznych i ograniczonej widoczności działania zostały przerwane tuż przed północą.
Poszukiwania wznowiono rano
W środę, 3 czerwca, od wczesnych godzin porannych służby ponownie pojawiły się nad Jeziorem Solińskim. Ratownicy i policjanci kontynuują przeczesywanie akwenu oraz terenów przyległych.
Równolegle policja prowadzi czynności mające na celu ustalenie tożsamości mężczyzny i wyjaśnienie wszystkich okoliczności zdarzenia.
Źródło: FB/BWOPR, OSP Polańczyk, policja




