Czujność mieszkańca uratowała życie bezdomnego mężczyzny
Zimowa aura, a co za tym idzie niskie temperatury, stanowią zagrożenie szczególne dla osób samotnie zamieszkujących, znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej, a także nietrzeźwych. Apelujemy, aby zainteresować się osobami, które narażone są na wychłodzenie. Poinformujmy służby o zagrożeniu. Pamiętajmy, że wystarczy jeden telefon, aby uratować komuś życie. W niedzielę, na terenie naszego naszego powiatu, doszło do sytuacji, w której zdrowie i życie było zagrożone.
Na szczególną uwagę, zasługuje postawa zgłaszającego, który w minioną niedzielę przed godz.10, poinformował, że idąc jedną ze ścieżek w Brzozowie zauważył, unoszący się dym, ślady stóp na śniegu oraz rozbity namiot. Mężczyzna, o tym fakcie poinformował służby.
We wskazanym miejscu, funkcjonariusze zastali mężczyznę. 40-latek był zziębnięty, dodał, że już jakiś czas temu rozbił w zaroślach namiot i sporadycznie w nim przebywał, gdyż nie ma stałego miejsca zamieszkania. 40-latek oświadczył, że znajduje się w trudnej sytuacji życiowej. Mężczyzna był trzeźwy i nie potrzebował pomocy medycznej.
Z uwagi na warunki atmosferyczne spowodowane niską temperaturą, policjanci zaproponowali mu możliwość skorzystania z pomocy. 40-latek zgodził się, w związku z czym funkcjonariusze przewieźli go do schroniska w Sanoku.
Źródło: KPP Brzozów





